Zwierzenia
Pamiętam, jakby to było wczoraj.
Puszczałem kaczki na wodzie,
ty zbierałaś kwiatki polne
z wdziękiem pięknego anioła.
Wymieniliśmy ukradkowe spojrzenia.
Taka cisza panowała, że nawzajem
słyszeliśmy nasze myśli,
a raczej odgadywaliśmy.
Zalałaś się ślicznym rumieńcem.
Ja, nie mogłem wydobyć słowa,
ciesząc oczy twoim wdziękiem.
Stałem jak sparaliżowany
Staliśmy tak, lustrując się wzrokiem.
Nagle się odwróciłaś i ruszyłaś.
Ja chciwie chwyciłem cię za rękę,
bojąc się, że znikniesz jak zjawa.
Nie żałuje tego, bo dzisiaj razem
możemy wspólnie ożywiać nasze piękne
wspomnienia i cieszyć się szczęściem,
choć zmierzch życia pomału nas dopada.
................

0 تعليقات